GetfullappsGetfullapps
Język
EnglishBahasa IndonesiaTürkçePolskiไทยTiếng Việt
eSIM Internet na Podróże

eSIM Internet na Podróże

autorstwa Municorn

4,8

Bezpieczeństwo
100% Safe
Kategoria
Podróże i informacje lokalne
Oceny
4,8
Cena
Free
Pobierz
100.00K

Ta aplikacja jest bezpieczna, niezawodna i bezpłatna w instalacji. Możesz ją szybko pobrać bez ryzyka zainfekowania złośliwym oprogramowaniem.

Zrzuty ekranu

eSIM Internet na Podróże
eSIM Internet na Podróże
eSIM Internet na Podróże
eSIM Internet na Podróże
eSIM Internet na Podróże
eSIM Internet na Podróże
eSIM Internet na Podróże
eSIM Internet na Podróże

Analiza autorstwa Getfullapps

Podczas podróży internet w telefonie potrafi stać się ważniejszy niż sama mapa. Właśnie w takich sytuacjach sprawdzałem eSIM Internet na Podróże — aplikację Municorn z kategorii podróży i informacji lokalnych, stworzoną do korzystania z wirtualnej karty eSIM. Moje pierwsze wrażenie jest proste: to narzędzie dla osób, które chcą przygotować łączność przed wyjazdem i ograniczyć zależność od fizycznej karty SIM.

Zanim jednak zacznę konfigurację, zadaję sobie trzy praktyczne pytania: czy mój telefon obsługuje eSIM, czy jest gotowy do korzystania z niej i czy podczas wyjazdu rzeczywiście potrzebuję osobnej linii danych. To dobry filtr, bo sama instalacja aplikacji nie zmieni niekompatybilnego urządzenia w telefon obsługujący wirtualną kartę. Municorn kieruje tę aplikację do podróżnych, ale jej przydatność zależy przede wszystkim od sprzętu i oczekiwań użytkownika.

Aplikacja jest darmowa, ma oznaczenie PEGI 3, a jej aktualna wersja to 3.0.0. W sklepie wyróżnia się średnią 4,8 przy ponad dziewięciuset ocenach i przekroczyła próg stu tysięcy instalacji. Te liczby nie zastępują własnego testu, ale pokazują, że nie jest to zupełnie niszowe rozwiązanie. Ja patrzę na nią przede wszystkim praktycznie: czy pomaga szybko uruchomić internet, czy wymaga zbyt wielu ręcznych kroków i dla kogo eSIM będzie lepszy niż roaming albo lokalny starter.

Od instalacji do działającego internetu

Najrozsądniej zacząć od przygotowania telefonu jeszcze w domu. Nie czekałbym z konfiguracją do momentu wyjścia z samolotu, kiedy bateria jest słaba, lotniskowe Wi-Fi przeciążone, a każda minuta bez połączenia utrudnia znalezienie transportu. Instaluję aplikację, sprawdzam obsługę eSIM w urządzeniu i przechodzę przez dostępne kroki aktywacji, zanim wyłączę główną kartę lub zmienię ustawienia transmisji danych.

To właśnie na etapie przygotowań najłatwiej uniknąć nieporozumienia: profil eSIM i działający internet to nie zawsze to samo. Profil musi być dodany i wybrany we właściwy sposób, a telefon musi korzystać z odpowiedniej linii do transmisji danych. Dlatego nie planuję pierwszej konfiguracji na czas, gdy stoję już przy postoju taksówek i próbuję znaleźć adres noclegu. Wcześniejsza próba pozwala spokojnie przejrzeć ustawienia i odróżnić problem konfiguracji od zwykłego braku zasięgu.

Sam model działania jest wygodny, bo nie trzeba szukać małego plastikowego startera, wkładać go do tacki ani przechowywać oryginalnej karty w bezpiecznym miejscu. Wirtualny profil pozostaje rozwiązaniem programowym, więc szczególnie dobrze pasuje do telefonu z obsługą dwóch kart. Mogę zachować numer używany na co dzień, a internet przekazać drugiej linii.

W praktycznym scenariuszu wygląda to tak: przed lotem przygotowuję eSIM, po lądowaniu wybieram ją jako źródło danych i zostawiam podstawową kartę do połączeń lub wiadomości. Dzięki temu aplikacje map, komunikatory i usługi transportowe mogą działać bez szukania punktu sprzedaży na lotnisku. To nie usuwa wszystkich problemów podróżnych, ale skraca jeden z najbardziej irytujących etapów po przyjeździe.

Artykuły, które warto przeczytać w następnej kolejności

Przykład z codziennej podróży jest prosty: ląduję późnym wieczorem, mam zapisany adres hotelu, ale muszę jeszcze sprawdzić trasę do przystanku i wysłać wiadomość, że jestem w drodze. Gdy eSIM jest przygotowana, nie muszę zaczynać od szukania kiosku ani przekładania karty. Jednocześnie nie zakładam, że każda czynność będzie wymagała danych: wcześniej zapisane wskazówki i mapa offline są przydatnym zabezpieczeniem, gdy połączenie jeszcze nie działa albo sygnał jest słaby.

Ważne jest, aby nie traktować samego zainstalowania aplikacji jako końca konfiguracji. Profil eSIM może być dostępny w telefonie, ale internet nadal zależy od prawidłowego wyboru linii danych i ustawień operatora. Dlatego po aktywacji sprawdzam, która karta jest ustawiona jako domyślna dla transmisji, a następnie wykonuję krótką próbę połączenia. Taki test jest znacznie rozsądniejszy niż odkrycie problemu dopiero przy odprawie, w taksówce albo przed zameldowaniem.

Najlepszy moment na konfigurację to jeszcze stabilny dostęp do Wi-Fi i ładowarki. To jedna z tych prostych czynności, które oszczędzają stres, choć nie brzmią efektownie. Jeśli telefon nie obsługuje eSIM, aplikacja nie zastąpi fizycznej karty. W takim przypadku tradycyjny starter lub roaming pozostają praktyczniejszym wyborem.

Ustawienia, które warto sprawdzić przed wyjazdem

Poza samą aplikacją dużo zależy od ustawień systemowych telefonu. Najpierw sprawdzam, czy urządzenie nie jest zablokowane przez operatora i czy ma opcję dodania eSIM. Następnie rozdzielam role obu linii: jedna służy do codziennego numeru, druga do danych. Takie rozdzielenie jest wygodne, ale wymaga świadomego wyboru, bo telefon może próbować używać nie tej karty, którą planowałem.

Warto również zweryfikować roaming danych na głównej karcie. Jeśli chcę uniknąć przypadkowych opłat, wyłączam transmisję roamingową dla podstawowej linii i pozostawiam dane na profilu podróżnym. Nie robiłbym tego bez sprawdzenia, która karta jest aktualnie aktywna dla internetu. Błędna kolejność może spowodować, że telefon będzie wyglądał na skonfigurowany, ale nadal skorzysta z niewłaściwego połączenia.

Drugim krokiem jest kontrola automatycznych zachowań. Aktualizacje aplikacji, kopie zapasowe zdjęć i synchronizacja dużych plików potrafią zużyć pakiet szybciej niż zwykłe mapy. Na czas podróży ograniczam automatyczne pobieranie multimediów i ustawiam komunikatory tak, aby zdjęcia nie były wysyłane bez pytania. To nie jest funkcja charakterystyczna wyłącznie dla Municorn, ale przy eSIM ma szczególne znaczenie, bo pakiet podróżny zwykle traktuję jako zasób do kontrolowania.

Przed wyjściem z hotelu pobieram mapy offline, zapisuję adres noclegu i robię zrzut najważniejszych informacji. Dzięki temu eSIM nie musi obsługiwać każdej drobnej czynności. Internet zostaje wtedy przeznaczony na rzeczy, których nie da się przygotować wcześniej: aktualną trasę, zmianę rozkładu, wiadomość do gospodarza albo zamówienie przejazdu.

Sprawdzam także, czy aplikacje nie przełączają się automatycznie na inną sieć lub kartę. W telefonach z dwiema liniami takie opcje bywają pomocne w domu, ale podczas podróży mogą utrudnić diagnozę. Gdy połączenie przestaje działać, chcę od razu wiedzieć, czy problem dotyczy zasięgu, ustawień danych, czy wybranej linii. Im mniej automatycznych wyjątków, tym łatwiej znaleźć przyczynę.

Jeśli podróżuję z kimś, nie zakładam, że jedna eSIM rozwiąże sprawę internetu dla całej grupy. Warto wcześniej ustalić, kto potrzebuje własnej łączności, a kto może korzystać z zapisanych adresów i wspólnego planu spotkań. To praktyczny kompromis: każdy ma dostęp do sieci niezależnie, ale ograniczamy sytuacje, w których kilka osób naraz zużywa dane na automatyczne kopie zdjęć czy pobieranie dużych plików.

Szybsze schematy dla częstych podróży

Największą wygodę zauważyłem wtedy, gdy eSIM przestaje być jednorazowym eksperymentem, a staje się elementem stałego przygotowania. Mam własną kolejność: instalacja i konfiguracja przy Wi-Fi, sprawdzenie danych na właściwej linii, wyłączenie roamingu na głównej karcie, test połączenia, a na końcu pobranie map i ograniczenie synchronizacji. Powtarzalny schemat jest szybszy niż przypominanie sobie za każdym razem, co mogło zostać pominięte.

Dla osoby często podróżującej przydatne jest także utrzymywanie porządku w ustawieniach telefonu. Nie usuwam profilu od razu po powrocie, jeśli wiem, że może być potrzebny ponownie, ale nie zostawiam też przypadkowo aktywnej linii danych. Po zakończeniu wyjazdu wracam do podstawowej karty jako źródła internetu i sprawdzam, czy aplikacje nie pobierają danych przez niewłaściwy profil.

Dobrym zwyczajem jest zapisanie krótkiej notatki z własną procedurą. Nie chodzi o instrukcję techniczną dla każdego modelu, tylko o kilka punktów: która linia ma dane, czy roaming jest wyłączony, czy mapy są dostępne offline i czy komunikatory mogą pobierać multimedia. Taki mini-checklist przydaje się szczególnie przed wczesnym lotem, kiedy łatwo pominąć drobny krok.

Przy częstych wyjazdach warto też oddzielić czynności jednorazowe od tych, które trzeba powtórzyć. Ustawienia telefonu mogą pozostać uporządkowane, ale przed kolejną podróżą i tak sprawdzam, czy właściwa linia jest wybrana i czy nie zmieniły się moje nawyki korzystania z danych. Nie zakładam, że poprzednia konfiguracja automatycznie pasuje do nowej sytuacji. Takie szybkie sprawdzenie zajmuje mniej czasu niż szukanie przyczyny, gdy internet nie działa w nieznanym miejscu.

W codziennym użyciu nie potrzebuję otwierać aplikacji przy każdej wiadomości. To telefon i jego ustawienia decydują, która linia zapewnia internet. Aplikacja jest przede wszystkim punktem przygotowania i zarządzania eSIM, natomiast późniejsza wygoda zależy od tego, czy profil został prawidłowo zintegrowany z systemem. To ważne rozróżnienie: nie oczekiwałbym, że sama aplikacja będzie zastępować ustawienia sieciowe telefonu.

W porównaniu z roamingiem operatora takie rozwiązanie daje większą kontrolę nad rozdzieleniem numeru i danych. Roaming bywa prostszy, bo niczego nie trzeba instalować, i dla krótkiego wyjazdu może być wystarczający. Z kolei lokalna karta fizyczna może być lepsza dla osoby potrzebującej lokalnego numeru, rozmów głosowych albo długiego pobytu. eSIM Internet na Podróże ma najwięcej sensu wtedy, gdy priorytetem jest szybki dostęp do internetu bez wymiany głównej karty.

Gdy połączenie nie rusza: spokojna kolejność działań

Jeśli po lądowaniu nie mam internetu, nie zaczynam od usuwania profilu ani resetowania telefonu. Najpierw sprawdzam, czy transmisja danych jest włączona i czy telefon wskazuje właściwą linię jako źródło internetu. Potem patrzę, czy w danym miejscu jest zasięg. Takie podstawowe kroki pomagają odróżnić błąd wyboru karty od sytuacji, w której po prostu nie ma stabilnego sygnału.

Następnie wyłączam i ponownie włączam transmisję danych, a jeśli to nie pomaga, rozważam restart telefonu. Po każdej zmianie daję urządzeniu chwilę na ponowne połączenie, zamiast szybko przełączać kilka ustawień naraz. Gdy zmieniam wiele rzeczy jednocześnie, trudniej ustalić, co faktycznie pomogło, a co mogło pogorszyć sytuację.

Przydaje się też sprawdzenie, czy problem dotyczy wszystkich usług, czy tylko jednej aplikacji. Jeśli komunikator nie wysyła wiadomości, ale inne strony się otwierają, przyczyna może leżeć w samej aplikacji lub jej ustawieniach. Jeśli nic się nie ładuje, wracam do linii danych, transmisji i zasięgu. To drobne rozróżnienie oszczędza niepotrzebnego kasowania konfiguracji eSIM.

Nie traktuję ponownego dodawania profilu jako rutynowego sposobu naprawy. Usunięcie eSIM może skomplikować sytuację, zwłaszcza gdy nie mam stabilnego Wi-Fi ani jasności, jak ponownie przejść aktywację. Jeśli podstawowe kontrole nie pomagają, bezpieczniej zachować obecną konfigurację i skorzystać z dostępnej pomocy, niż wykonywać nieodwracalne kroki na chybił trafił.

Granice wygody i sytuacje wymagające ostrożności

Największym ograniczeniem nie jest sam pomysł eSIM, tylko zależność od kompatybilnego telefonu i poprawnej konfiguracji. Użytkownik, który nie lubi zaglądać do ustawień sieci, może uznać cały proces za mniej intuicyjny niż zakup fizycznego startera. W przypadku problemu trzeba sprawdzić kilka elementów: aktywną linię, transmisję danych, roaming, zasięg i ustawienia systemowe. Aplikacja upraszcza dostęp do wirtualnej karty, ale nie eliminuje technicznych zależności telefonu.

Nie każdy brak połączenia oznacza, że zawiniła aplikacja. W pomieszczeniu bez dobrego sygnału, w metrze czy w odległej okolicy telefon może nie uzyskać stabilnego internetu niezależnie od tego, czy korzysta z profilu eSIM, czy innej karty. Również błędnie wybrana linia danych potrafi wyglądać jak awaria usługi. Dlatego zanim uznam rozwiązanie za nieskuteczne, sprawdzam miejsce, ustawienia telefonu i działanie innych połączeń.

Nie wybrałbym tego rozwiązania jako jedynego planu dla osoby, która musi być stale osiągalna pod jednym numerem i nie chce ryzykować żadnej zmiany ustawień. W takiej sytuacji roaming własnego operatora może być spokojniejszy, nawet jeśli okaże się mniej elastyczny. Podobnie podczas bardzo długiego pobytu lokalna oferta z numerem i usługami głosowymi może lepiej odpowiadać potrzebom niż rozwiązanie nastawione głównie na internet.

Trzeba też pamiętać o różnicy między dostępem do danych a gwarancją idealnego zasięgu. Żadna aplikacja nie naprawi słabego sygnału w górach, podziemnym przejściu czy odległej miejscowości. Jeśli internet przestaje działać, najpierw sprawdzam lokalizację i ustawienia, zamiast od razu zakładać, że profil eSIM jest uszkodzony. Pomaga również ponowne uruchomienie transmisji danych lub telefonu, ale nie traktowałbym tego jako rozwiązania każdego problemu.

Ostrożność przydaje się również przy zmianie telefonu. Profil eSIM nie powinien być traktowany jak zwykła karta, którą można bez zastanowienia przełożyć do innego urządzenia. Przed wyjazdem nie eksperymentowałbym z usuwaniem profilu ani resetowaniem ustawień sieciowych. Jeśli telefon działa poprawnie, najlepiej zostawić konfigurację w spokoju i wykonywać tylko te zmiany, które są naprawdę potrzebne.

Warto także rozdzielić oczekiwania od rzeczywistości. Aplikacja nie jest pełnym przewodnikiem turystycznym ani narzędziem do planowania całej podróży. Jej rola jest węższa i przez to konkretna: pomóc korzystać z łączności mobilnej przez wirtualną kartę. Dla mnie to zaleta, bo nie próbuje zastąpić map, komunikatora, banku i rezerwacji jednocześnie.

Kiedy wybrać eSIM, a kiedy inne rozwiązanie

Najbardziej poleciłbym ją osobom, które podróżują z telefonem obsługującym eSIM, chcą zachować swoją główną kartę i potrzebują internetu bez wizyty w sklepie operatora. Dobrze pasuje do krótkich wyjazdów, przesiadek, pracy zdalnej poza domem i sytuacji, w których po wylądowaniu trzeba od razu użyć mapy lub skontaktować się z noclegiem.

W porównaniu z fizyczną kartą największy zysk jest organizacyjny: nie trzeba wyjmować dotychczasowej karty i martwić się, gdzie ją schować. Fizyczny starter może jednak być rozsądniejszy, gdy telefon nie obsługuje eSIM albo gdy użytkownik chce mieć lokalny numer. Z kolei roaming operatora wygrywa prostotą dla kogoś, kto nie chce zmieniać ustawień i woli pozostać przy dotychczasowym sposobie korzystania z telefonu.

Spodoba się również użytkownikom, którzy lubią przygotowywać podróż według stałej procedury. Po jednorazowym uporządkowaniu ustawień kolejne wyjazdy są mniej chaotyczne. Największą korzyść daje nie samo hasło „eSIM”, ale połączenie kilku nawyków: aktywacji przed podróżą, wyboru właściwej linii, kontroli roamingu, ograniczenia synchronizacji i zachowania map offline.

Mniej przekonująco wypada dla osób posiadających starszy lub niekompatybilny telefon, a także dla tych, którzy potrzebują lokalnego numeru do rozmów i wiadomości. Nie będzie też idealna dla kogoś, kto oczekuje, że aplikacja automatycznie rozwiąże wszystkie problemy z siecią. W takim przypadku prostota roamingu albo pomoc pracownika lokalnego operatora może być ważniejsza niż elastyczność wirtualnej karty.

Jeśli podróżuję z rodziną lub pracuję z laptopem, przed wyjazdem planuję także, które urządzenie naprawdę musi być stale online. Telefon może wystarczyć do map, wiadomości i rezerwacji, natomiast intensywna praca z plikami czy wideorozmowy wymagają większej rozwagi przy korzystaniu z danych. Warto pobrać potrzebne dokumenty i materiały przed wyjazdem, zamiast zakładać, że połączenie mobilne będzie zawsze równie wygodne jak domowe Wi-Fi.

Moja ocena po uporządkowaniu całego procesu

eSIM Internet na Podróże oceniam jako praktyczne narzędzie dla konkretnego problemu: jak mieć mobilny internet za granicą bez wyjmowania głównej karty SIM. Doceniam możliwość zachowania własnego numeru, przygotowania połączenia przed wyjazdem i rozdzielenia danych od codziennej linii. Darmowy dostęp do aplikacji ułatwia rozpoczęcie, a obecność wersji 3.0.0 sugeruje, że korzystamy z aktualnej odsłony produktu.

Nie nazwałbym jej jednak rozwiązaniem całkowicie bezobsługowym. Najwięcej zależy od telefonu, ustawień dwóch linii i rozsądnego zarządzania transmisją. Użytkownik, który raz przygotuje własny schemat, prawdopodobnie doceni wygodę. Osoba oczekująca konfiguracji bez żadnych decyzji może poczuć tarcie już na początku.

Przed wyjazdem odpowiedziałbym sobie jeszcze na pytanie, czy potrzebuję wyłącznie internetu, czy także lokalnego numeru i rozmów. W pierwszym przypadku wirtualna karta pasuje do planu podróży, w drugim fizyczna oferta lokalnego operatora może być bardziej kompletna. Jeśli zależy mi przede wszystkim na braku zmian w telefonie, pozostaję przy roamingu. To nie jest wybór uniwersalny, lecz rozsądna opcja dla konkretnego typu podróżnego.

Moja końcowa rekomendacja jest więc warunkowa, ale pozytywna: jeśli masz kompatybilny telefon i zależy Ci przede wszystkim na internecie podczas podróży, warto ją rozważyć. Zacznij od konfiguracji w domu, przetestuj połączenie, ustaw właściwą linię danych i nie wyłączaj głównej karty bez potrzeby. Największą siłę tej aplikacji widać wtedy, gdy łączysz ją z dobrymi ustawieniami telefonu, a nie traktujesz jako magicznego przycisku do natychmiastowego zasięgu.

Zalety

  • Szybka aktywacja bez wizyty w salonie operatora.
  • Działa w wielu krajach, co ułatwia podróżowanie po kilku państwach.
  • Możliwość zachowania aktywnej karty SIM z numerem telefonu.
  • Przejrzyste pakiety danych dopasowane do krótkich i dłuższych wyjazdów.
  • Brak konieczności szukania lokalnego sklepu po przylocie.

Wady

  • Wymaga telefonu obsługującego technologię eSIM.
  • Nie każdy pakiet obejmuje połączenia głosowe i wiadomości SMS.
  • Jakość internetu zależy od lokalnych sieci partnerskich.
  • Niektóre oferty mogą mieć ograniczenia prędkości po wykorzystaniu danych.
  • Konfiguracja może być trudniejsza dla osób bez doświadczenia z eSIM.

Często zadawane pytania dotyczące eSIM Internet na Podróże

Czym jest eSIM Internet na Podróże i jak działa?

eSIM Internet na Podróże to usługa umożliwiająca korzystanie z mobilnego internetu za granicą bez kupowania fizycznej karty SIM. Po wybraniu kraju lub regionu, pakietu danych i dokonaniu zakupu otrzymujesz instrukcję instalacji profilu eSIM. Po aktywacji telefon łączy się z lokalną siecią partnerską, dzięki czemu możesz korzystać z map, komunikatorów, poczty i innych aplikacji podczas wyjazdu.

Czy mój telefon obsługuje eSIM i jak mogę to sprawdzić?

Przed zakupem warto upewnić się, że smartfon obsługuje technologię eSIM i nie jest zablokowany przez operatora. Wiele nowszych modeli iPhone’a, urządzeń Samsung Galaxy, Google Pixel oraz innych producentów ma taką funkcję, ale dostępność może zależeć od wersji regionalnej. Sprawdź ustawienia karty SIM lub specyfikację modelu, a także zgodność podaną w aplikacji.

Czy eSIM na podróże zapewnia połączenia telefoniczne i SMS-y?

Najczęściej pakiety eSIM na podróże obejmują wyłącznie transmisję danych, a nie tradycyjne rozmowy głosowe ani wiadomości SMS. Oznacza to, że do kontaktu możesz używać aplikacji takich jak WhatsApp, Messenger, Telegram, FaceTime lub Skype. Jeśli chcesz zachować swój numer telefonu, możesz pozostawić główną kartę SIM aktywną, ale należy sprawdzić ustawienia roamingu, aby uniknąć nieoczekiwanych opłat.

Kiedy pakiet danych zaczyna działać i jak długo pozostaje ważny?

Ważność pakietu zależy od wybranego planu oraz jego warunków. W niektórych przypadkach okres obowiązywania rozpoczyna się dopiero po połączeniu eSIM z obsługiwaną siecią w miejscu docelowym, natomiast czasem aktywacja następuje już podczas instalacji. Przed zakupem dokładnie sprawdź liczbę gigabajtów, kraje objęte pakietem, datę rozpoczęcia ważności oraz zasady po wykorzystaniu danych.

Czy korzystanie z eSIM na podróże jest bezpieczne i co zrobić po powrocie?

Korzystanie z eSIM jest podobne do używania zwykłej karty SIM, ponieważ profil operatora zostaje zapisany cyfrowo w telefonie. Instalację najlepiej przeprowadzać z zaufanego źródła i nie udostępniać kodu aktywacyjnego innym osobom. Po powrocie możesz wyłączyć profil podróżny, ponownie ustawić główną kartę SIM jako źródło danych i usunąć eSIM, jeśli nie planujesz używać jej ponownie.

Przeczytaj o eSIM Internet na Podróże w swoim języku

eSIM Internet na Podróże

eSIM Internet na Podróże

Podróże i informacje lokalne

Pobierz zGoogle Play

Ta witryna zawiera niezależne informacje o aplikacjach innych firm i nie jest powiązana z żadną z prezentowanych tu aplikacji ani nie jest ich właścicielem, deweloperem czy dystrybutorem. Nazwy aplikacji, logotypy i znaki towarowe należą do ich właścicieli. Dane dewelopera podano w celach informacyjnych. Skontaktuj się bezpośrednio z deweloperem za pośrednictwem adresu esim-support@municorn.com, odwiedź stronę https://municorn.com lub zapoznaj się z jego https://telecom.municorn.com/privacy?app=esim.

Inne popularne pliki do pobrania

Polecane pozycje z tej samej kategorii